Cześć. Nazywam się Rafał Niedźwiedzki i witam wszystkich odbiorców mojego boga. Będę na nim przedstawiać najciekawsze zakątki sieci. Jestem studentem informatyki, więc mam zamiar publikować wiele artykułów powiązanych z tym tematem. Mam również wiele innych hobby takie jak socjologia i psychologia, więc mój blog będzie traktował o wszystkim po trochu.

października

17


Nauczanie języków obcych bardzo często zaczyna się już najmłodszym wieku. Rodzice wysyłają swoje pociechy do szkół, gdzie muszą oni poznać tajniki języka angielskiego. Oczywiście nie jest to takie proste jak mogłoby się wielu osobom wydawać. Mianowicie, szkoły językowe, tym bardziej te dla maluchów nie są tanie. Co więcej są one bardzo, ale to bardzo kosztowne. Oczywiście na takich lekcjach, jeśli mamy szczęście, dziecko nauczy się całkiem sporo. Jeśli mamy pecha to może okazać się, iż przez okres szkolny nauczyciel naucza tylko czasowniki nieregularne lub jeszcze gorzej jeden z czasów angielskich, np Present Simple. Starsze dzieci  całkiem często mają jeszcze gorzej. Muszą one np pisać wypracowania po angielsku, podczas gdy jak twierdzą eksperci nauka języka angielskiego dla dzieciaków powinna składać się z zabawy, np poprzez gry językowe.

W momencie gdy rodzice widzą, iż ich dziecko sobie nie radzi, często decydują się dodatkowo na lekcje z angielskiego, zamiast np przeanalizować czy szkoła do której uczęszczają ich pociechy jest w ogóle dobra. Może po prostu dziecko ma problemy z przyswajaniem materiału?

Należy porozmawiać z nauczycielami danej szkoły oraz sprawdzić z jakich podręczników korzystają oraz jaki program został przerobiony. Nie należy też pochodnie wyciągać wniosków. Pamiętajcie, iż komunikacja jest najważniejsza. A korepetycje z angielskiego mogą przynieść dodatkowy efekt. To fakt. Tyle, że nie ma sensu przemęczać dziecka. Powinno mieć też czas dla siebie.

Podobne wpisy



Skomentuj